Zawsze z Bogiem

Stary Testament · PolUGdanska

Księga Hioba 14

22 wersety · rozdział 14 z 42

1 Człowiek, urodzony przez kobietę, ma dni niewiele i ma pełno kłopotów;

2 Wyrasta jak kwiat i zostaje podcięty, znika jak cień i się nie ostaje.

3 A jednak na takiego otwierasz swoje oczy i wzywasz mnie przed siebie na sąd.

4 Któż może wydobyć czystego z nieczystego? Ani jeden.

5 Gdyż jego dni są ustalone, liczba jego miesięcy jest u ciebie; wyznaczyłeś mu kres, którego nie może przekroczyć.

6 Odstąp od niego, aby odpoczął, aż zakończy swój dzień jak najemnik.

7 Dla drzewa bowiem jest nadzieja, choć je wytną, że znowu odrośnie, że jego latorośl nie ustanie.

8 Choć jego korzeń zestarzeje się w ziemi i jego pień umrze w prochu;

9 To jednak gdy poczuje wodę, odrasta i rozpuszcza gałęzie jak sadzonka.

10 Ale człowiek umiera i marnieje; a gdy oddaje ducha, gdzie on jest?

11 Jak ubywa wód z morza i rzeka opada, i wysycha;

12 Tak jest z człowiekiem, gdy się położy i już nie wstanie; dopóki niebiosa będą trwać, nie ocknie się ani nie będzie obudzony ze swego snu.

13 Obyś mnie w grobie ukrył i schował, aż twój gniew się uciszy, wyznaczył mi czas i wspomniał na mnie.

14 Gdy człowiek umrze, czy znowu ożyje? Przez wszystkie dni wyznaczonego mi czasu będę czekał, aż nadejdzie moja zmiana.

15 Zawołasz, a ja ci odpowiem; zatęsknisz za dziełem swoich rąk.

16 Teraz jednak liczysz moje kroki. Czy nie zważasz na mój grzech?

17 Mój występek jest zapieczętowany w woreczku, gromadzisz moje nieprawości.

18 Doprawdy, góra pada i rozsypuje się, i skała przesuwa się ze swego miejsca.

19 Wody wydrążają kamienie, ulewa podrywa to, co wyrośnie z prochu ziemi, a ty nadzieję człowieka obracasz wniwecz.

20 Stale pokonujesz go, a on odchodzi; zmieniasz jego oblicze i odprawiasz go.

21 Jego synowie darzeni są szacunkiem, lecz on o tym nie wie; żyją w pogardzie, lecz na to nie zważa.

22 Ale jego własne ciało odczuwa ból, a jego dusza w nim płacze.

Czytaj dalej w aplikacji — z zakładkami i codziennym czytaniem. Otwórz w aplikacji